Krew jasna zalewa!


Narzekać każdy może , trochę lepiej bądź trochę gorzej, ale to nie o to chodzi…..byleby narzekać!
Wnioskując z tytułu, autor tekstu ma zamiar na coś narzekać, kogoś zbesztać, opowiedzieć jakie jest ciężkie jego młode życie. Może to być prawdą i pewnie nią jest, bo na Boga, Opatrzność, Przeznaczenie, Fatum, Los a nawet jaja Odyna, ja kocham narzekać!

Od czego by to zacząć? O, Życie! Świetny temat. W miarę ogólny więc nie muszę podawać przykładów dla poparcia tego co mi się nie podoba. Więc jechać mogę po wszystkim bo tak, bo mam takie prawo i bo mogę. Polska wojny kraj w końcu. Życie jest do dupy. Trzeba codziennie wstawać do szkoły, pracy, użerać się z ludźmi, których się nie lubi i walczyć z otaczających nas idiotyzmem. Musimy znosić zrzędzenie wychowawcy, szefa, dziewczyny, żony, czy jakiegoś patałacha, który narzeka jakie jego życie jest złe! Cóż, do odstrzału chuja! Oczywiście nie poprę swojej tezy bo jest ona tak oczywista, że tego nie muszę robić.

Następną rzeczą, o której warto wspomnieć jest, są właściwie dziewczyny. Jest to temat, który lubi każdy facet, bo faceci to również bazarowe plotkary tylko się z tym nie obnoszą. Ale wracając do tematu. Każdy facet poza obgadywaniem cycków, tyłków i przechwalania się tym, że może zaliczyć każdą, lubi narzekać jakie to dziewczyny/kobiety są złe. Że ciężko się dogadać, że nie wiadomo jak zagadać, umówić się gdzieś to tragedia, nie da się nic ustalić, szykuje się do wyjścia godzinę, a i tak jest niezadowolona, że zżerają pieniądze. Bo dziewczyny to „gupie” są, ale mają cycki i za to je kochamy.

Ten kutas z przeciwka ma nowy samochód… Hmmm przejdę się koło tego auta i go porysuję! A co ! Pewnie kradł pieniądze! Bo w tym kraju to tylko złodzieje mogą sobie coś nowego kupić. Co z tego, że pracuje dwanaście godzin dziennie. A jego żona ma nową sukienkę,  na sto procent dorabia jako dziwka. Bezbożnicy. Co z tego, że ja też nie chodzę do kościoła, ale jestem prawdziwy katolik! A nie to co tamci…pewnie Żydy. I nic ci do tego, że nie pracuje, żłopie piwo przed telewizorem i tak jestem ekspertem od wszystkiego i gdyby mi się chciało byłbym co najmniej prezydentem. A ty i tak jesteś do dupy, gdybym zajmował się tym co ty, to robiłbym to sto razy lepiej… Ale mi się po prostu nie chce.

Podsumowania nie dam abyście mogli sobie na coś ponarzekać. Miłego!

Reklamy