Ameryka ma Halloween, my mamy Dziady!


Tekst ten piszę niecałe 24 godziny po Halloween. Amerykańskim święcie, które przyjęte zostało przez ślepo idących za zachodem Polaków! Hańba!
Słyszałem, że jakieś dziecko miało prawdziwego niefarta. Pukając do drzwi, natrafiło na dosyć nieprzyjemnego dziadka. Skończyło się na tym, że dzieciak przebrany za X-Mena wrócił do domu bez cukierków, gdyż pogubił je uciekając przed goniącym go staruszkiem. Staruszkiem, który na widok ,,amerykańskiego halołinu’’ rzucił się w pogoń z miotłą za bezbożnikiem.
Może faktycznie nie powinniśmy kopiować wszystkiego z zachodu? Polacy nie gęsi, swój język i tradycję mają. Ameryka ma Halloween. My mamy Dziady o których pisał Mickiewicz. Przecież przebieranie się za takie potwory… To przecież i Harry Potter, i magia, i szatan. Czyżby z polską młodzieżą coś się działo złego, że czczą demony?

Wręcz przeciwnie. Problemem naszego narodu jest zbytnie popadania w smutek. Co święto to płaczemy. Święto zmarłych? Płaczemy. Święto odzyskania niepodległości? Płaczemy. Sami sobie tylko szukamy okazji, aby popaść w depresję. Rozumiem, że historia nas nie rozpieszczała. Że miliony Polaków oddało życie za to, abym teraz jako wolny człowiek mógł napisać ten tekst, w którym wygłaszam własną opinię. I należy o tym pamiętać. O zmarłych, o tych którzy przelali za nas krew, ale również zwykłych ludzi, którzy umarli z powodu choroby czy wieku. Powinniśmy się jednak cieszyć, że żyjemy w wolnym kraju. Nawet mimo to, że płacimy za benzynę kosmiczne pieniądze, że wiek emerytalny idzie w górę, a pensje niekoniecznie… Zapomnijmy te dosłownie trzy razy na rok o wszystkim co złe i wyjdźmy poprzebierani na ulicę! Bawmy się wszyscy razem, zamiast siedzieć jak smutasy przed TV i popijając herbatkę. Wspominanie starych dziejów swoją drogą, jednak już czas żyć teraźniejszością. Nie tym co było.
Jestem człowiekiem młodego pokolenia i wpisuję się w młodzieżowy nurt umysłowy. Pamiętanie o historii to jedno, a świętowanie to drugie. Jeżeli będziemy całymi latami tylko wspominać, popadniemy w melancholijny marazm. Dlatego też ja sam będę otwierał dzieciakom drzwi na Halloween i dawał im cukierki. Ba, może w przyszłym roku sam przebiorę się za Spider-Mana?

KPW

Reklamy